Poniżej kilka myśli, o Bożym Kościele autorstwa J.C.Ryle'a
"Istnienie tego Kościoła nie zależy od form, ceremonii, katedr, kościołów, kaplic, ambon, chrzcielnic, strojów duchownych, organów, wyposażenia, pieniędzy, królów, rządów, sędziów lub jakiegokolwiek aktu przychylności ze strony człowieka. Istniał i trwał, gdy wszystkie te rzeczy były mu odebrane. Jego istnienie nie zależy od niczego innego, jak tylko od obecności Chrystusa i Jego Ducha; od tego, że zawsze z nim są – taki Kościół nie może przestać istnieć. (...) Jest to jedyny Kościół, który na pewno wytrwa do końca. Nie ma nic takiego, co mogłoby go obalić i zniszczyć. Jego członkowie mogą być prześladowani, uciskani, więzieni, bici, ścinani, paleni; lecz prawdziwy Kościół nigdy całkiem nie będzie unicestwiony; podnosi się znowu po swych uciskach; przechodzi przez ogień i wodę. Kiedy zostaje skruszony w jednym kraju, rozkwita w drugim. Faraonowie, Herodowie, Neronowie i Krwawe Marie bezskutecznie starali się zniszczyć ten Kościół; zabijali tysiące ludzi, lecz potem przemijali i szli na swe miejsce. Prawdziwy Kościół przeżył ich wszystkich i ogląda ich groby. Kościół jest kowadłem, na którym w tym świecie wielu połamało młoty, i nadal będą je sobie łamać; jest krzewem, który płonie, lecz nie zostaje strawiony."
J.C. Ryle [1816-1900]
Źródło: http://berejczycy.org/index.php?id=123&zoom=21
Tak więc jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem, to co stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Jezusa Chrystusa i dał nam służbę pojednania. Bóg bowiem w Chrystusie, jednając świat z samym sobą, nie poczytując ludziom ich grzechów, i nam powierzył to słowo pojednania. Tak więc w miejsce Chrystusa sprawujemy poselstwo (...) W miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem.
piątek, 10 października 2014
wtorek, 26 sierpnia 2014
SAMOLUBSTWO
"Mówiąc konkretnie, grzechy samolubstwa to: samousprawiedliwianie się, użalanie się nad samym sobą, ufność we własne możliwości, samowystarczalność, samouwielbienie, miłowanie siebie i wiele podobnych rzeczy. Tkwią w nas zbyt głęboko i stanowią zbyt dużą część naszej natury, by zwracać na siebie uwagę, dopóki nie oświeci tego światło Boże. Wyraźne objawianie się grzechów takich jak: egotyzm, wystawianie siebie na pokaz, propagowanie siebie, jest przedziwnie tolerowane przez chrześcijańskich przywódców, nawet w kręgach nienagannie prawowiernych (...) Wywyższanie siebie pod płaszczykiem wywyższania Chrystusa jest obecnie tak popularne, że prawie nie zwraca się na to uwagi (...)
Własne 'JA' może sobie doskonale żyć przy każdym ołtarzu. Może patrzeć na krwawiącą ofiarę Baranka i Jego śmierć, i pozostać nieporuszone przez ten obraz. Może walczyć za wiarę Reformatorów i elokwentnie mówić o zbawieniu z łaski i dzięki temu rosnąć w siłę. W rzeczywistości własne 'JA' znajduje pożywkę w zasadach ortodoksji i świetnie odnajduje się raczej na konferencji biblijnej niż w barze. Nawet samo pragnienie Boga może zapewnić mu doskonałe warunki do wzrostu i rozwoju."
Aiden Wilson Tozer, 1897-1963
[z książki: D.A. Carson, Fundamenty życia chrześcijańskiego]
Własne 'JA' może sobie doskonale żyć przy każdym ołtarzu. Może patrzeć na krwawiącą ofiarę Baranka i Jego śmierć, i pozostać nieporuszone przez ten obraz. Może walczyć za wiarę Reformatorów i elokwentnie mówić o zbawieniu z łaski i dzięki temu rosnąć w siłę. W rzeczywistości własne 'JA' znajduje pożywkę w zasadach ortodoksji i świetnie odnajduje się raczej na konferencji biblijnej niż w barze. Nawet samo pragnienie Boga może zapewnić mu doskonałe warunki do wzrostu i rozwoju."
Aiden Wilson Tozer, 1897-1963
[z książki: D.A. Carson, Fundamenty życia chrześcijańskiego]
niedziela, 24 sierpnia 2014
niedziela, 17 sierpnia 2014
POSZUKIWANIE BOGA
"A bez wiary nie można podobać się Bogu. Kto bowiem pragnie dojść do Boga, musi najpierw uwierzyć, że Bóg istnieje i że nagradza tych, którzy Go szukają." [Hbr 11,6]
W określeniu "szukać" kryje się inwencja, zapał, pilność, odwaga, intensywność i wysiłek. Poszukiwanie Boga związane jest z pełnym gorliwości zaangażowaniem i dyscypliną połączoną z wnikliwością i największą możliwą starannością, by nie przegapić niczego. To nie jest pobieżne rozglądanie się i posiadanie "ogólnej orientacji" w temacie. Szukanie Boga to największy i najważniejszy sens i cel naszego życia.
Dawid był poszukiwaczem Boga. W psalmach odkrywa swoje serce i daje wyraz swojej żarliwości dla poznania Boga:
"Me serce pamięta, by szukać Twojego oblicza, Twojego oblicza zawsze pragnę szukać." [Ps 27, 8]
"O Boże, Boże mój, Ciebie tylko szukam. Ciebie pragnie moja dusza, ku Tobie wzdycha moje ciało jak wysuszona, pozbawiona wody ziemia. Wpatruję się więc w Ciebie w Twoim przybytku, bo pragnę dojrzeć Twoją moc i chwałę." [Ps 63, 2-3]
"Za dnie mego ucisku poszukuję Pana, przez noc całą nieustannie wyciągam ręce, ale nikt nie chce pocieszyć mej duszy." [Ps 77, 3]
"Szukam Cię, Panie, całym sercem, nie pozwól mi odchodzić od Twoich przykazań." [Ps 119, 10]
Zachęcajmy się do szukania Pana. Szukajmy Go zawsze, całym sercem, w każdej sytuacji, szczególnie w ucisku i podczas różnorodnych doświadczeń. Szukajmy tylko Jego.
Trwajmy w szukaniu Boga!
Wciąż pragnijmy więcej, więcej Boga i więcej Jego obecności!
W określeniu "szukać" kryje się inwencja, zapał, pilność, odwaga, intensywność i wysiłek. Poszukiwanie Boga związane jest z pełnym gorliwości zaangażowaniem i dyscypliną połączoną z wnikliwością i największą możliwą starannością, by nie przegapić niczego. To nie jest pobieżne rozglądanie się i posiadanie "ogólnej orientacji" w temacie. Szukanie Boga to największy i najważniejszy sens i cel naszego życia.
Dawid był poszukiwaczem Boga. W psalmach odkrywa swoje serce i daje wyraz swojej żarliwości dla poznania Boga:
"Me serce pamięta, by szukać Twojego oblicza, Twojego oblicza zawsze pragnę szukać." [Ps 27, 8]
"O Boże, Boże mój, Ciebie tylko szukam. Ciebie pragnie moja dusza, ku Tobie wzdycha moje ciało jak wysuszona, pozbawiona wody ziemia. Wpatruję się więc w Ciebie w Twoim przybytku, bo pragnę dojrzeć Twoją moc i chwałę." [Ps 63, 2-3]
"Za dnie mego ucisku poszukuję Pana, przez noc całą nieustannie wyciągam ręce, ale nikt nie chce pocieszyć mej duszy." [Ps 77, 3]
"Szukam Cię, Panie, całym sercem, nie pozwól mi odchodzić od Twoich przykazań." [Ps 119, 10]
Zachęcajmy się do szukania Pana. Szukajmy Go zawsze, całym sercem, w każdej sytuacji, szczególnie w ucisku i podczas różnorodnych doświadczeń. Szukajmy tylko Jego.
Trwajmy w szukaniu Boga!
Wciąż pragnijmy więcej, więcej Boga i więcej Jego obecności!
sobota, 9 sierpnia 2014
POWOŁANI PRZEZ BOGA OJCA
Juda, sługa Jezusa Chrystusa, brat Jakuba - do tych, którzy są umiłowani, powołani przez Boga Ojca i zachowani dla Jezusa Chrystusa. [Jud 1,1]
Juda we wstępie swojego listu kierowanego do chrześcijan, używa wobec nich trzech określeń: umiłowani przez Boga, powołani i zachowani. Słowo "powołani" [z gr. kalein] zawiera w sobie trojakie znaczenie:
- odnosi się ono do powołania na urząd - do odpowiedzialności
- jest zaproszeniem na radosne wydarzenie - ucztę
- jest wezwaniem na sąd, by zdać rachunek ze swojego postępowania.
Nasze powołanie jest zatem wezwaniem do wzięcia odpowiedzialności za kościół, służąc wedle miary wiary, którą Bóg każdemu z nas wyznaczył [W liście do Rzymian, Paweł apostoł pisał: "W imię otrzymanej łaski proszę was, by nikt nie miał o sobie mniemania wyższego; niż należy; przeciwnie - niech każdy trzeźwo i skromnie ocenia się według rozmiarów wiary, której mu Bóg udzielił. Jak na całość ludzkiego ciała składają się organa o niejednakowym przeznaczeniu, Tak też i my wszyscy, choć tak liczni, jesteśmy w Chrystusie jednym organizmem, a każdy z nas pełni funkcje oddzielnego organu. Każdy też z racji udzielonej nam łaski posiada inny dar. Ci, co cieszą się darem przekazywania innym woli Bożej, powinni zeń korzystać zgodnie z zasadami wiary; Ci, którzy zostali obdarzeni darem posługiwania, niech posługują innym, a ci, co posiadają dar nauczania, niech korzystają zeń nauczając. Podobnie też niech umacnia innych ten, kto z łaski Bożej potrafi podnosić innych na duchu. Ten, kto dzieli się z innymi tym, co posiada, niech czyni to szczerym sercem, a temu, kto wydaje rozkazy, niech towarzyszy przy tym troska o dobro podwładnych; ten, kto okazuje innym miłosierdzie, niech czyni to radośnie."]
Nasze powołanie zawiera w sobie element radosnego oczekiwania na przyszłą ucztę: "I zaraz usłyszałem jakby wołanie wielkiej rzeszy, jakby szum wielkich wód i echo grzmotów wielkich, które wołały: Alleluja! Zakrólował bowiem Pan, Bóg nasz, Wszechmogący. Weselmy się tedy i radujmy się, i cześć Mu oddawajmy. Nadszedł już bowiem czas godów Baranka, a Jego Oblubienica już się przystroiła. Dano jej przyodziać się w bisior jaśniejący i czysty - gdyż właśnie bisior oznacza czyny sprawiedliwe świętych. Potem rzekł do mnie: Napisz: Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę godową Baranka. I powiedział mi także: Oto prawdziwe słowa Boże." [Ap 19,6-9] W wieczności, kiedy Boże Królestwo zapanuje niepodzielnie nad całym stworzeniem, będzie miała miejsce weselna uczta Chrystusa i Jego Oblubienicy.
Nasze powołanie jest wezwaniem do stawienia się przed trybunałem Chrystusa, by zdać sprawę z naszego życia i postępowania. "Przecież wszyscy będziemy musieli stanąć przed trybunałem Boga. Napisane jest bowiem: Na moje życie, mówi Pan: każdy upadnie przede Mną na kolana i każdy będzie wyznawał wielkość Boga. Tak więc każdy z nas za siebie samego będzie odpowiadał przed Bogiem." [Rz 14:10-12]. Sąd Boży jest nieuchronny: "Czas bowiem stosowny, aby sąd rozpoczął się od domu Bożego. A skoro najpierw od nas, to jaki będzie koniec tych, którzy nieposłuszni są ewangelii Bożej? I skoro sprawiedliwy z trudem się zbawia, to jakże ostoi się bezbożnik i grzesznik?" [1 Ptr 4,17-18]
Trwajmy w naszym powołaniu, jako dzieci Boże!
Juda we wstępie swojego listu kierowanego do chrześcijan, używa wobec nich trzech określeń: umiłowani przez Boga, powołani i zachowani. Słowo "powołani" [z gr. kalein] zawiera w sobie trojakie znaczenie:
- odnosi się ono do powołania na urząd - do odpowiedzialności
- jest zaproszeniem na radosne wydarzenie - ucztę
- jest wezwaniem na sąd, by zdać rachunek ze swojego postępowania.
Nasze powołanie jest zatem wezwaniem do wzięcia odpowiedzialności za kościół, służąc wedle miary wiary, którą Bóg każdemu z nas wyznaczył [W liście do Rzymian, Paweł apostoł pisał: "W imię otrzymanej łaski proszę was, by nikt nie miał o sobie mniemania wyższego; niż należy; przeciwnie - niech każdy trzeźwo i skromnie ocenia się według rozmiarów wiary, której mu Bóg udzielił. Jak na całość ludzkiego ciała składają się organa o niejednakowym przeznaczeniu, Tak też i my wszyscy, choć tak liczni, jesteśmy w Chrystusie jednym organizmem, a każdy z nas pełni funkcje oddzielnego organu. Każdy też z racji udzielonej nam łaski posiada inny dar. Ci, co cieszą się darem przekazywania innym woli Bożej, powinni zeń korzystać zgodnie z zasadami wiary; Ci, którzy zostali obdarzeni darem posługiwania, niech posługują innym, a ci, co posiadają dar nauczania, niech korzystają zeń nauczając. Podobnie też niech umacnia innych ten, kto z łaski Bożej potrafi podnosić innych na duchu. Ten, kto dzieli się z innymi tym, co posiada, niech czyni to szczerym sercem, a temu, kto wydaje rozkazy, niech towarzyszy przy tym troska o dobro podwładnych; ten, kto okazuje innym miłosierdzie, niech czyni to radośnie."]
Nasze powołanie zawiera w sobie element radosnego oczekiwania na przyszłą ucztę: "I zaraz usłyszałem jakby wołanie wielkiej rzeszy, jakby szum wielkich wód i echo grzmotów wielkich, które wołały: Alleluja! Zakrólował bowiem Pan, Bóg nasz, Wszechmogący. Weselmy się tedy i radujmy się, i cześć Mu oddawajmy. Nadszedł już bowiem czas godów Baranka, a Jego Oblubienica już się przystroiła. Dano jej przyodziać się w bisior jaśniejący i czysty - gdyż właśnie bisior oznacza czyny sprawiedliwe świętych. Potem rzekł do mnie: Napisz: Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę godową Baranka. I powiedział mi także: Oto prawdziwe słowa Boże." [Ap 19,6-9] W wieczności, kiedy Boże Królestwo zapanuje niepodzielnie nad całym stworzeniem, będzie miała miejsce weselna uczta Chrystusa i Jego Oblubienicy.
Nasze powołanie jest wezwaniem do stawienia się przed trybunałem Chrystusa, by zdać sprawę z naszego życia i postępowania. "Przecież wszyscy będziemy musieli stanąć przed trybunałem Boga. Napisane jest bowiem: Na moje życie, mówi Pan: każdy upadnie przede Mną na kolana i każdy będzie wyznawał wielkość Boga. Tak więc każdy z nas za siebie samego będzie odpowiadał przed Bogiem." [Rz 14:10-12]. Sąd Boży jest nieuchronny: "Czas bowiem stosowny, aby sąd rozpoczął się od domu Bożego. A skoro najpierw od nas, to jaki będzie koniec tych, którzy nieposłuszni są ewangelii Bożej? I skoro sprawiedliwy z trudem się zbawia, to jakże ostoi się bezbożnik i grzesznik?" [1 Ptr 4,17-18]
Trwajmy w naszym powołaniu, jako dzieci Boże!
poniedziałek, 28 lipca 2014
ZNALEZIENI PRZEZ BOGA
"Bo cząstką Jahwe jest Jego lud, a Jakub - Jego szczególnym dziedzictwem. Odnalazł go bowiem na ziemi bezludnej, na pustkowiu wśród wycia dzikich zwierząt; otoczył go opieką, zatroszczył się o niego i pilnował go jak źrenicy własnego oka." [Pwt 32:9-10]
Miejsce w którym zostaliśmy znalezieni przez Boga nie było piękne, było to miejsce grzechu i całkowitej nieprzydatności dla Boga [obrazem takiego życia jest wspomniana w tym fragmencie pustynia, gdzie rozlega się wycie dzikich zwierząt]. I właśnie w miejscu nieużyteczności, całkowitej deprawacji znajduje nas Bóg, by objawić moc swojej łaski. Jego łaska wydobywa nas z pustyni grzechu i obdarza godnością dzieci Bożych. Boża łaska nie tylko skutecznie wyzwala nas z grzechu ale również czyni nas Jego dziećmi - umiłowanymi w Jego oczach. Boża troska i ochrona jest rezultatem Jego wybrania i Jego powołania. Mamy zapewnienie w Bożym Słowie, iż On skutecznie zatroszczy się o nas, tak byśmy mogli u kresu swych dni złożyć wyznanie za Pawłem apostołem: "Stoczyłem dobry bój, ukończyłem wyścig, ustrzegłem wiarę. Teraz czeka na mnie już tylko korona sprawiedliwości, którą Pan, Sprawiedliwy Sędzia, wręczy mi owego Dnia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy z utęsknieniem wypatrywali Jego objawienia się." [2Tm 4:7-8]
Soli Deo Gloria!
Trwajmy w Chrystusie!
Miejsce w którym zostaliśmy znalezieni przez Boga nie było piękne, było to miejsce grzechu i całkowitej nieprzydatności dla Boga [obrazem takiego życia jest wspomniana w tym fragmencie pustynia, gdzie rozlega się wycie dzikich zwierząt]. I właśnie w miejscu nieużyteczności, całkowitej deprawacji znajduje nas Bóg, by objawić moc swojej łaski. Jego łaska wydobywa nas z pustyni grzechu i obdarza godnością dzieci Bożych. Boża łaska nie tylko skutecznie wyzwala nas z grzechu ale również czyni nas Jego dziećmi - umiłowanymi w Jego oczach. Boża troska i ochrona jest rezultatem Jego wybrania i Jego powołania. Mamy zapewnienie w Bożym Słowie, iż On skutecznie zatroszczy się o nas, tak byśmy mogli u kresu swych dni złożyć wyznanie za Pawłem apostołem: "Stoczyłem dobry bój, ukończyłem wyścig, ustrzegłem wiarę. Teraz czeka na mnie już tylko korona sprawiedliwości, którą Pan, Sprawiedliwy Sędzia, wręczy mi owego Dnia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy z utęsknieniem wypatrywali Jego objawienia się." [2Tm 4:7-8]
Soli Deo Gloria!
Trwajmy w Chrystusie!
sobota, 19 lipca 2014
ŻYCIE, KTÓRE SPRZECIWIA SIĘ BOGU
W drugim liście do Tymoteusza Paweł apostoł podaje kilka cech ludzi, którzy „mówią, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą…” [Tyt 1:16]. Lista postaw, które Paweł piętnuje wygląda następująco [zob. 2 Tm 3:1-5]
- samolubstwo
- chciwość [umiłowanie pieniędzy, skupienie na materializmie]
- chełpliwość [wyniosłość, duma, próżność, pycha]
- bluźnierstwo[skłonność do oszczerstw]
- nieposłuszeństwo rodzicom
- niewdzięczność [brak skłonności, by dziękować za okazaną przychylność]
- bezbożność
- brak serca [ludzie pozbawieni uczuć wobec najbliższych – rodziny, kościoła; ludzie ukierunkowani tylko na branie]
- nieprzejednanie [ludzie, którzy nigdy nie przebaczają i nie chcą, by im przebaczać]
- przewrotność [czerpanie przyjemności z niszczenia opinii i życia innych]
- niepowściągliwość [brak wstrzemięźliwości/umiarkowania w korzystaniu z dóbr]
- okrucieństwo
- brak umiłowania tego, co dobre
- zdrada [skłonność do zdradzania najbliższych; ludzie, którym nie można zaufać]
- zuchwałość [lekkomyślność]
- umiłowanie więcej rozkoszy niż Boga [własna wygoda, poczucie komfortu są ważniejsze niż Bóg i Jego wola]
- przybieranie pozoru pobożności, podczas gdy życie jest zaprzeczeniem jej mocy [prawdziwa pobożność wyrażą się w świętości życia]
Badajmy nasze serca, czy nie prowadzimy życia, które sprzeciwiania się Bogu i Jego powołaniu dla nas w Chrystusie.
poniedziałek, 7 lipca 2014
POKORA JEZUSA
"On to, istniejąc [od wieków] w postaci Boga, nie uznał za stosowne korzystać ze swej równości z Bogiem, Lecz [przeciwnie] wyzbył się wszystkiego, co Boskie, pojawił się w postaci sługi. Stał się podobnym do ludzi i - zgodnie z tym, czym był na zewnątrz - został uznany za człowieka. Zgodził się dobrowolnie na stan poniżenia, stał się posłuszny aż do śmierci - i to aż do śmierci na krzyżu. Dlatego Bóg Go wywyższył ponad wszystko i nadał Mu imię godniejsze od wszelkiego imienia, Po to, aby na imię Jezus zginało się wszelkie kolano: istot, które są w niebie, na ziemi i pod ziemią, I aby wszyscy wyznawali, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca." [Flp 2:6-10]
Pokora naszego Zbawiciela - Jezusa Chrystusa przyniosła światu objawienie Bożej chwały, Bożej mocy, Bożego majestatu i Bożych dróg ["Ja Tobie przysporzyłem chwały na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania" - Jana 17:4]
Jeśli wejdziemy na drogę uniżenia i pokory na wzór Pana Jezusa Chrystusa, będziemy mieli również szansę, by ukazać naszemu pokoleniu Bożą chwałę i Bóg będzie uwielbiony!
Soli Deo Gloria!
Pokora naszego Zbawiciela - Jezusa Chrystusa przyniosła światu objawienie Bożej chwały, Bożej mocy, Bożego majestatu i Bożych dróg ["Ja Tobie przysporzyłem chwały na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania" - Jana 17:4]
Jeśli wejdziemy na drogę uniżenia i pokory na wzór Pana Jezusa Chrystusa, będziemy mieli również szansę, by ukazać naszemu pokoleniu Bożą chwałę i Bóg będzie uwielbiony!
Soli Deo Gloria!
niedziela, 15 czerwca 2014
CODZIENNE PRZYJMOWANIE EWANGELII
"Dla apostoła Pawła usprawiedliwienie nie było tylko wydarzeniem z przeszłości, ale też teraźniejszą rzeczywistością. Tutak wielu chrześcijan popełnia błąd. Potrafią oni spojrzeć do tyłu, na dzień w którym zaufali Chrystusowi i jeśli ich zapytasz, to odpowiedzą: 'Tak, wtedy zostałem usprawiedliwiony.' Ale dzisiaj próbują wieść swoje życie tak, jakby ono zależało od nich. W swoich myślach stworzyli 'występ' przed Bogiem, zamiast relacji z Nim. Myślą, że skoro mieli swój cichy czas i jeśli nie mieli żadnych pożądliwych myśli lub czegoś w tym rodzaju, to Bóg będzie im błogosławił. Chcemy płacić za wszystko co mamy. Chcemy sobie zapracować na Boże błogosławieństwa."
"My wszyscy w naszej grzesznej naturze jesteśmy skłonni do dążenia do relacji z Bogiem na podstawie swoich uczynków. To właśnie nasza grzeszna, ludzka natura mówi nam, że musimy w jakiś sposób zapracować sobie na Bożą łaskę przez naszą ciężką pracę ub wiarę. Musimy być wierni i ciężko pracować, ale nie po to, by zyskać Bożą przychylność, ale dlatego, że mamy Bożą przychylność."
Jerry Bridges [z książki Johna Pipera i Justina Taylora: Trwaj na zawsze!, Wydawnictwo Słowo Prawdy]
"My wszyscy w naszej grzesznej naturze jesteśmy skłonni do dążenia do relacji z Bogiem na podstawie swoich uczynków. To właśnie nasza grzeszna, ludzka natura mówi nam, że musimy w jakiś sposób zapracować sobie na Bożą łaskę przez naszą ciężką pracę ub wiarę. Musimy być wierni i ciężko pracować, ale nie po to, by zyskać Bożą przychylność, ale dlatego, że mamy Bożą przychylność."
Jerry Bridges [z książki Johna Pipera i Justina Taylora: Trwaj na zawsze!, Wydawnictwo Słowo Prawdy]
czwartek, 29 maja 2014
70 MILIONÓW CHRZEŚCIJAN
Jestem w trakcie lektury książki Liao Yiwu "Bóg jest czerwony. Opowieść o tym, jak chrześcijaństwo przetrwało i rozkwitło w komunistycznych Chinach". Napisana w formie reportażu jest świadectwem wiary, wytrwałości w cierpieniach i miłości do Boga chrześcijan zamieszkujących różne zakątki Chin. Książka zawiera zapisy rozmów przeprowadzonych przez autora [intelektualistę - niechrześcijanina] z chrześcijanami i zawiera bardzo dużo cennych informacji o korzeniach wiary w Chrystusa na terenie Chin. Jest świadectwem misyjnej pracy Europejczyków, Amerykanów czy Australijczyków, którzy przyjeżdżali do Chin, by w obcej im kulturze głosić Chrystusa i w praktyczny sposób demonstrować Jego miłość. Owoce ich pracy często nie były zbyt wielkie za ich życia, lecz z perspektywy lat widać wyraźnie Boże błogosławieństwo. Chrześcijaństwo w Chinach to fenomen. Pośród cierpienia i męczeństwa Kościół wzrasta i pozostaje zwycięski. Polecam lekturę książki. Można ją nabyć na przykład tutaj: http://www.sklep.dobryskarbiec.pl/bog-jest-czerwony.html
piątek, 23 maja 2014
OSTRZEŻENIE
Bardzo wartościowe nauczanie [moim zdaniem] http://radiopielgrzym.pl/ostrzezenie-przed-odstepstwem.html Naucza brat Danny Kirby, wieloletni współpracownik Berta Clendennena.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










