Czytając Nową Biblię Gdańską natrafiłem na taki oto werset w Księdze Przypowieści [Przysłów] "Prawie każdy człowiek natrafia na człowieka mu życzliwego, ale wiernego przyjaciela - któż takiego znajdzie?" [Prz 20:6]
Życzliwość to cenna rzecz, zwykle mamy wokół siebie ludzi, którzy są nam życzliwi i okazują nam sympatię. Jednak przyjaźń to coś znacznie bardziej cennego. Jej istotą jest wierność, niestety dziś bardzo rzadko spotykana... Oby wierny Bóg [Pwt 7:9] uczył nas wiernej przyjaźni, tak byśmy nie musieli pytać za Salomonem "wiernego przyjaciela - któż takiego znajdzie?"
Tak więc jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem, to co stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Jezusa Chrystusa i dał nam służbę pojednania. Bóg bowiem w Chrystusie, jednając świat z samym sobą, nie poczytując ludziom ich grzechów, i nam powierzył to słowo pojednania. Tak więc w miejsce Chrystusa sprawujemy poselstwo (...) W miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem.
piątek, 30 marca 2012
piątek, 24 lutego 2012
DOKONANIA JEZUSA
Na zakończenie swojej relacji odnoszącej się do życia i służby Pana Jezusa, Jan Apostoł napisał: "Jest też jeszcze wiele innych [rzeczy], których dokonał Jezus, które gdyby miały być wszystkie z osobna spisane, sądzę, że i cały świat nie mógłby pomieścić ksiąg, które byłyby napisane. Amen." [Jana 21:25] Zatem służba naszego Zbawiciela obfitowała w wiele dzieł, które przynosiły chwałę Bogu. Wśród nich są oczywiście uzdrowienia i uwolnienia od demonów, zgodnie ze słowami Piotra: "Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą Jezusa z Nazaretu, który chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opanowanych przez diabła, bo Bóg był z nim." [Dzieje 10:38]. W Ewangelii Łukasza czytamy, że "...gdy słońce zachodziło, wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przyprowadzali ich do Niego, a On na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Z wielu też wychodziły demony, wołając: Ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym. Ale [On] gromił [je] i nie pozwalał im mówić. Wiedziały bowiem, że on jest Chrystusem." [Łukasza 4"40-41].
Pośród tych licznych dokonań Pana Jezusa znajdują się takie, które opisane są bardziej szczegółowo i pozwalają nam lepiej zrozumieć Boże serce w kwestii uzdrowienia i uwolnienia. Od dłuższego czasu "chodzi" za mną myśl, by przyjrzeć się właśnie tym dziełom Zbawiciela, które przysporzyły chwały Bogu i przyniosły korzyść cierpiącym i będącym w potrzebie ludziom.
Trędowaty [Łukasza 5:12-15]
"A gdy przebywał w pewnym mieście, [był tam] człowiek cały pokryty trądem. Kiedy zobaczył Jezusa, upadł na twarz i prosił go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Wtedy Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział: Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast trąd go opuścił. Potem przykazał mu, aby nikomu o tym nie mówił. [I dodał]: Ale idź, pokaż się kapłanowi i ofiaruj za swoje oczyszczenie, jak nakazał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz wieść o nim jeszcze bardziej się rozchodziła. I schodziły się wielkie tłumy, aby go słuchać i aby ich uzdrowił z chorób."
Trędowaty skierował do Pana Jezusa prostą modlitwę "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić." Modlitwa była prosta i bardzo bezpośrednia, a przede wszystkim okazała się skuteczna. Jezus dotknął trędowatego [chyba nie była to powszechna praktyka postępowania z trędowatymi] i wypowiedział słowa oddające pragnienie Bożego serca wobec proszącego człowieka "Chcę, bądź oczyszczony". Nie wiemy zbyt dużo o wierze proszącego, nie wiemy zbyt wiele o stanie jego serca. Ale Boża odpowiedź jest dla mnie zachwycająca "Chcę, bądź oczyszczony". Tak jakby Pan chciał powiedzieć, "Właśnie po to przyszedłem. Dla takich jak ty, by przynieść wyzwolenie od choroby, która zniszczyła twoje ciało." Cud uzdrowienia dokonał się natychmiast. Nie trzeba było czekać i wyznawać w wierze, że przyjąłem uzdrowienie i czekam na jego manifestację w ciele. Czytamy w tekście "Natychmiast trąd go opuścił" Nie następnego dnia, nie za tydzień, nie za rok, nie za pięć lat... Chwalę Boga za Jego cudowną moc i wyrażoną w tych prostych słowach prawdę o Bożym sercu "Chcę, bądź oczyszczony".
Pośród tych licznych dokonań Pana Jezusa znajdują się takie, które opisane są bardziej szczegółowo i pozwalają nam lepiej zrozumieć Boże serce w kwestii uzdrowienia i uwolnienia. Od dłuższego czasu "chodzi" za mną myśl, by przyjrzeć się właśnie tym dziełom Zbawiciela, które przysporzyły chwały Bogu i przyniosły korzyść cierpiącym i będącym w potrzebie ludziom.
Trędowaty [Łukasza 5:12-15]
"A gdy przebywał w pewnym mieście, [był tam] człowiek cały pokryty trądem. Kiedy zobaczył Jezusa, upadł na twarz i prosił go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Wtedy Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział: Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast trąd go opuścił. Potem przykazał mu, aby nikomu o tym nie mówił. [I dodał]: Ale idź, pokaż się kapłanowi i ofiaruj za swoje oczyszczenie, jak nakazał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz wieść o nim jeszcze bardziej się rozchodziła. I schodziły się wielkie tłumy, aby go słuchać i aby ich uzdrowił z chorób."
Trędowaty skierował do Pana Jezusa prostą modlitwę "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić." Modlitwa była prosta i bardzo bezpośrednia, a przede wszystkim okazała się skuteczna. Jezus dotknął trędowatego [chyba nie była to powszechna praktyka postępowania z trędowatymi] i wypowiedział słowa oddające pragnienie Bożego serca wobec proszącego człowieka "Chcę, bądź oczyszczony". Nie wiemy zbyt dużo o wierze proszącego, nie wiemy zbyt wiele o stanie jego serca. Ale Boża odpowiedź jest dla mnie zachwycająca "Chcę, bądź oczyszczony". Tak jakby Pan chciał powiedzieć, "Właśnie po to przyszedłem. Dla takich jak ty, by przynieść wyzwolenie od choroby, która zniszczyła twoje ciało." Cud uzdrowienia dokonał się natychmiast. Nie trzeba było czekać i wyznawać w wierze, że przyjąłem uzdrowienie i czekam na jego manifestację w ciele. Czytamy w tekście "Natychmiast trąd go opuścił" Nie następnego dnia, nie za tydzień, nie za rok, nie za pięć lat... Chwalę Boga za Jego cudowną moc i wyrażoną w tych prostych słowach prawdę o Bożym sercu "Chcę, bądź oczyszczony".
piątek, 20 stycznia 2012
WOJNY I WALKI
Słowo Boże ma wiele do powiedzenia odnoście wzajemnych relacji. Tak jak błogosławieństwo jest wynikiem jedności [Psalm 133] tak przekleństwo jest rezultatem kłótliwości i zazdrości. W bardzo mocnych słowach o relacjach pisze Jakub w swoim liście:
"Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością. Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna. Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn. Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców nie stronnicza, nie obłudna. A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią. Skądże spory i skąd walki między wami? Czy nie pochodzą one z namiętności waszych, które toczą bój w członkach waszych? Pożądacie, a nie macie; zabijacie i zazdrościcie, a nie możecie osiągnąć; walczycie i spory prowadzicie. Nie macie, bo nie prosicie." [Jk 3:13-4:2]
Jakub zachęca nas do postępowania według prawdziwej mądrości, której owocem jest łagodność. Łagodność we wzajemnych relacjach. Ta łagodność, która jest owocem Ducha [Ga 5:23] przeciwstawia się demonicznej zazdrości i kłótliwości. Ulegajmy Duchowi Świętemu, by nasze relacje były naznaczone wzajemną miłością i troską o siebie nawzajem i dawajmy odpór inspirowanej demonicznie skłonności do bratobójczych walk i sporów.
Wszak Paweł zachęca: "Albowiem cały zakon streszcza się w tym jednym słowie, mianowicie w tym: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego. Lecz jeśli jedni drugich kąsacie i pożeracie, baczcie, abyście jedni drugich nie strawili." [Ga 5:14-15]. I tyle w temacie.
"Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością. Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna. Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn. Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców nie stronnicza, nie obłudna. A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią. Skądże spory i skąd walki między wami? Czy nie pochodzą one z namiętności waszych, które toczą bój w członkach waszych? Pożądacie, a nie macie; zabijacie i zazdrościcie, a nie możecie osiągnąć; walczycie i spory prowadzicie. Nie macie, bo nie prosicie." [Jk 3:13-4:2]
Jakub zachęca nas do postępowania według prawdziwej mądrości, której owocem jest łagodność. Łagodność we wzajemnych relacjach. Ta łagodność, która jest owocem Ducha [Ga 5:23] przeciwstawia się demonicznej zazdrości i kłótliwości. Ulegajmy Duchowi Świętemu, by nasze relacje były naznaczone wzajemną miłością i troską o siebie nawzajem i dawajmy odpór inspirowanej demonicznie skłonności do bratobójczych walk i sporów.
Wszak Paweł zachęca: "Albowiem cały zakon streszcza się w tym jednym słowie, mianowicie w tym: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego. Lecz jeśli jedni drugich kąsacie i pożeracie, baczcie, abyście jedni drugich nie strawili." [Ga 5:14-15]. I tyle w temacie.
niedziela, 8 stycznia 2012
ZWYCIĘSKI BIEG
Dziś zakończyły się zawody w biegach narciarskich (Tour de Ski), w których triumfowała Justyna Kowalczyk. Gratulacje dla wielkiej postaci polskiego sportu! Wielu komentatorów podkreślało, iż były to "mordercze" zawody, a ostatni - dzisiejszy bieg, należał do najtrudniejszych. Biblia zachęca nas, byśmy zwyciężyli w znacznie ważniejszym biegu, w biegu naszego życia. Celem jest nagroda nieprzemijająca, wieczna i niezniszczalna.
Trwajmy w Chrystusie, dokładajmy wszelkich starań by umocnić nasze powołanie [1 Ptr 1:10] i biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami [Hbr 12:1].
Nie ustawajmy i zachęcajmy się wzajemnie.
"Czy nie wiecie, że ci, którzy biegną w wyścigu, wszyscy wprawdzie biegną, lecz [tylko] jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście [ją] otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, powściąga się we wszystkim. Oni, aby zdobyć koronę zniszczalną, my zaś niezniszczalną. Ja więc tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę, nie jakbym uderzał w powietrze. Lecz poskramiam swoje ciało i biorę w niewolę, abym przypadkiem, głosząc innym, sam nie został odrzucony." [1 Koryntian 9:24-27]
Trwajmy w Chrystusie, dokładajmy wszelkich starań by umocnić nasze powołanie [1 Ptr 1:10] i biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami [Hbr 12:1].
Nie ustawajmy i zachęcajmy się wzajemnie.
"Czy nie wiecie, że ci, którzy biegną w wyścigu, wszyscy wprawdzie biegną, lecz [tylko] jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście [ją] otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, powściąga się we wszystkim. Oni, aby zdobyć koronę zniszczalną, my zaś niezniszczalną. Ja więc tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę, nie jakbym uderzał w powietrze. Lecz poskramiam swoje ciało i biorę w niewolę, abym przypadkiem, głosząc innym, sam nie został odrzucony." [1 Koryntian 9:24-27]
piątek, 6 stycznia 2012
BÓG NIEZRÓWNANY
Otrzymałem dziś od przyjaciół broszurkę ze studium biblijnym pod tytułem "Bóg niezrównany", którego przewodnim tekstem są wersety z Księgi Izajasza 40:12-31. Wstęp do studium jest dla mnie bardzo zachęcający i pozwalam sobie go przytoczyć. Wielki chrześcijanin A.W. Tozer napisał: "Istotą bałwochwalstwa jest podejmowanie myśli o Bogu, które nie są Jego godne". Wszyscy mamy myśli o Bogu, które nie są Jego godne - szczególnie w okresach napięcia czy trudności. Czy Bóg troszczy się? Czy On zrezygnował ze mnie? Czy On rzeczywiście może pomóc mi wydostać się z tej matni? Izajasz w tym fragmencie [Iz 40:12-31] rzuca wyzwanie naszym cherlawym myślom o Bogu, stawiając przed naszymi oczyma majestat mądrości, łaskę i potęgę naszego niezrównanego Boga.
cytat za: J.I. Packer, Spotkanie z Bogiem, ChSA, 1990.
czwartek, 5 stycznia 2012
Gdzie leży klucz do oglądania Bożego działania?
Klucz do sukcesu i powodzenia Bożych zamiarów odnajduję w tekście z Bożego Słowa:
"Pewnego dnia rzekł Jonatan, syn Saula, do swojego giermka: Chodź,
przeprawmy się ku czatom filistyńskim, które są po tamtej stronie, Lecz
ojcu swojemu o tym nie powiedział. Saul zaś przebywał na skraju Gibei
pod jabłonią granatową, która stała przy klepisku, a wojowników było
przy nim około sześciuset. A Achiasz, syn Achituba, brata Ikaboda, syna
Pinechasa, syna Heliego, kapłana Pańskiego z Sylo, nosił efod,
wojownicy zaś nie wiedzieli, że Jonatan poszedł. Otóż, w pośrodku
przełęczy, gdzie Jonatan szukał przejścia ku czatom filistyńskim, było z
jednej i z drugiej strony urwisko, z których jedno nazywało się Boses, a
drugie Senne. Jedno urwisko wznosi się stromo ku północy w stronę
Michmas, a drugie ku południowi w stronę Geby. Jonatan rzekł do swojego
giermka: Chodź, przeprawmy się ku czatom tych nieobrzezańców; może Pan
uczyni coś dla nas, gdyż Panu nietrudno wybawić przez wielu czy przez niewielu.
Giermek odpowiedział mu: Rób wszystko, co chcesz, zwróć się
gdziekolwiek, ja pójdę z tobą według twojego życzenia. Więc Jonatan
rzekł: Dobrze. Oto przeprawimy się ku tym mężom i pokażemy się im.
Jeżeli zawołają na nas: Stójcie, aż do was podejdziemy, będziemy stać w
miejscu i nie pójdziemy ku nim, Jeżeli natomiast powiedzą: Podejdźcie
do nas, to podejdziemy, gdyż Pan wydał ich w nasze ręce. To będzie dla
nas znakiem. I pokazali się obaj czatom filistyńskim. A Filistyńczycy
rzekli: Oto Hebrajczycy wychodzą z nor, w których się poukrywali. I
odezwali się mężowie stojący na czatach do Jonatana i do jego giermka:
Podejdźcie do nas, a damy wam nauczkę. Jonatan rzekł do swego giermka:
Chodź za mną, gdyż wydał ich Pan w ręce Izraela. I wspinał się Jonatan
na rękach i nogach, a giermek za nim. Ci zaś padali pod ciosami
Jonatana, a jego giermek za nim ich dobijał. Ta pierwsza rzeź, którą
sprawił Jonatan i jego giermek, objęła około dwudziestu mężów, poległych
na przestrzeni mniej więcej morgi pola. I padł strach na obóz w polu i
na wszystkich wojowników. Także ludzi z czatów i łupieżców ogarnął lęk,
w dodatku nastało trzęsienie ziemi, które wywołało lęk przed Bogiem."
[1 Samuela 14:1-15]
Fakt współpracy z Bogiem jest kluczem w oglądaniu Bożych zwycięstw. Nie liczby są ważne, ale współdziałanie z Bogiem.
niedziela, 1 stycznia 2012
Najlepsze miejsce na nadchodzące dni
Modlitwa Dawida zapisana w Psalmie 27 pozwala we właściwy sposób ukierunkować pragnienia serca na najbliższe dni, tygodnie, miesiące i lata... "O jedno proszę Jahwe; tego poszukuję: bym w domu Jahwe przebywał po wszystkie dni mego życia, abym zażywał łaskawości Jahwe, stale się radował Jego świątynią. Albowiem przechowa mnie w swym namiocie w dniu nieszczęścia, ukryje mnie w głębi swego przybytku, wydźwignie mnie na skałę. Już teraz głowa moja się podnosi nad nieprzyjaciół, co wokół mnie stoją. Złożę w Jego przybytku ofiary radości, zaśpiewam i zagram dla Jahwe." [Psalm 27:4-6]Właściwym dla nas powinno być chronienie się w Bożej obecności, szukanie bliskiej i bardzo intymnej relacji z Nim. Niezależnie od wszelkich zawirowań finansowych, społecznych, politycznych, klimatycznych... wciąż jest dostępne dla nas miejsce bezpieczeństwa. Ukryci w Bożej obecności jesteśmy w stanie zachować właściwą perspektywę i ocenę zdarzeń. Niech zabieganie o intymność z Bogiem stanie się naszym jedynym i największym pragnieniem.
sobota, 31 grudnia 2011
Ten dzień
Są takie słowa Biblii, które w szczególny sposób towarzyszą mi w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Zapisane są one w Ewangelii Łukasza: "Ukażą się też znaki na słońcu i księżycu, i gwiazdach, ludzi zaś na ziemi ogarnie trwoga i bezwład z powodu szumu morza i wód wzburzonych. Kiedy zaś ludzie mdleć będą ze strachu i niepewności oczekiwania na to, co może się jeszcze zdarzyć - bo przecież moce niebieskie będą poruszone - Wtedy zobaczą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką potęgą i w chwale. A gdy to się zacznie dziać, umocnijcie się i podnieście wasze głowy, bo zbliża się wasze odkupienie. Powiedział im też taką oto przypowieść: Popatrzcie na figi i na wszystkie inne drzewa. Gdy wypuszczają pączki, to widząc je poznajecie, że już blisko jest lato. Tak też i wy: gdy zobaczycie, jak się to wszystko zacznie dziać, wiedzcie, że już blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę mówię wam, nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Uważajcie zatem na siebie! Niech serc waszych nie obciąża ani obżarstwo, ani pijaństwo, ani [zbytnia] troska o to życie, żeby nie spadł na was ten dzień niespodziewanie. Bo uchwyci on jak w potrzask tych wszystkich, którzy żyją na tej ziemi. Czuwajcie tedy modląc się bez przerwy, żebyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma przyjść, i stanąć przed Synem Człowieczym." [Łk 21:25-36]
Słowa te są dla mnie źródłem zachęcenia ale też ostrzeżenia. Nie mam wątpliwości, że nadejdzie dzień, kiedy ukaże się w chwale Pan Jezus Chrystus. Nie mam wątpliwości, że w tych ostatecznych dniach, w których żyjemy, będzie nam dane oglądać chwałę Bożego Królestwa. Wciąż chcę brać do siebie słowa ostrzeżenia, które płyną z ust Jezusa: "Niech serc waszych nie obciąża ani obżarstwo, ani pijaństwo, ani troska o to życie..." W tych dniach zachęcam sam siebie to czuwania, trwania w modlitwie i poście, by umieć rozpoznawać znaki czasu [zob. 1 Kronik 12:33]
niedziela, 25 grudnia 2011
Wierny i Prawdziwy
"Potem
ujrzałem niebo otwarte: i oto - biały koń, a Ten, co na nim siedzi,
zwany Wiernym i Prawdziwym, oto ze sprawiedliwością sądzi i walczy."
[Apokalipsa 19:11]Apostoł Jan miał przywilej ujrzeć rzeczy, które się mają wydarzyć. Pośród wszystkich wydarzeń, które nadchodzą, nadzieją Kościoła jest powtórne przyjście naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Ten, który przyszedł jako dziecko narodzone w Betlejem, przyjdzie w chwale jako Król królów i Pan panów [Ap 19:16] W oczekiwaniu Jego przyjścia, naszą odpowiedzialnością jest staranie, by w tym dniu być "znalezionym przez Niego bez żadnej skazy i zbrukania, w prawdziwym pokoju" [2 Ptr 3:14]
"A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy to, niech powie: Przyjdź! Niech przyjdzie każdy, kto odczuwa pragnienie; kto tylko chce, niech czerpie darmo wodę życia. [...] Mówi to Ten, który daje świadectwo: Zaprawdę, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!" [Ap 22:17-20]
wtorek, 20 grudnia 2011
My i On
Istotą naszej relacji z Bogiem jest współdziałanie. Współdziałanie z Bogiem. My nie możemy wejść w Jego kompetencje, a Pan Bóg nie wchodzi w nasze kompetencje. Istnieje odpowiedzialność po naszej stronie i po stronie Pana Boga. W liście Jakuba czytamy: "Zbliżcie się do Boga, a On zbliży się do was..." [Jk 4:8] oraz "Uniżcie się przed Panem, a On was wywyższy." [Jk 4:10] Jeśli my staniemy w miejscu odpowiedzialności i wykonamy wszystko to, co leży po stronie naszych kompetencji, wtedy możemy spodziewać się Bożej reakcji. Właściwie możemy być tego pewni. Wszak Bóg jest godzien wiary. Wiele Bożych obietnic i błogosławieństw jest uwarunkowanych naszym postępowaniem i naszymi decyzjami. Zatem "róbmy swoje" w odniesieniu do Bożych oczekiwań względem nas, a będziemy oglądać Boga w działaniu.
wtorek, 6 grudnia 2011
Osobiście
W miniony weekend otrzymałem wiele inspiracji i zachęty dzięki Honoracie i Piotrowi Wąsowskim (dziękuję Wam!). Honorata i Piotr stanowią pomost pomiędzy Ugandą a Polską. Zadziwiające jest dla mnie, iż chrześcijanie w Ugandzie są bardzo mocno zaangażowani w modlitwę o Polskę. Nawet dzieci modlą się o nas i o nasz kraj. Na jednej z tak zwanych "Gór modlitwy" w Ugandzie znajdują się dwie flagi - Ugandyjska i Polska. Po raz kolejny uświadamiam sobie jak niebezpiecznym jest zaniedbanie osobistej modlitwy i jak konieczne jest trwanie w modlitwie wstawienniczej, by Boże zamiary mogły wypełnić się w naszym kraju. Nie ustawajmy w modlitwie, wszak "wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego" [Jakuba 5:16]. Luter podobno kiedyś powiedział, że "modlitwa jest najważniejszą praktyką wiary". Pismo zachęca nas: "módlcie się z wytrwałością" [Rzymian 12:12], Paweł pisał o bojowaniu w modlitwie [Kolosan 4:12]. Oby nasz kraj doznał duchowej przemiany przez usilne modlitwy tych, którzy należą do Chrystusa.Przy okazji polecam bardzo inspirującą książkę Honoraty Wąsowskiej "Aby do czegoś dojść trzeba wyruszyć w drogę" (dostępna na przykład tutaj: http://jack.pl/Aby-do-czegos-dojsc-trzeba-wyruszyc-w-droge;s,karta,id,K00152)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





