czwartek, 24 maja 2012

CENZURA NA KSIĄŻKI CHRZEŚCIJAŃSKIE W POLSCE

Poniżej umieszczam treść listu od wydawcy Oficyny Wydawniczej VOCATIO, Piotra Wacławika. [źródło: http://chrzescijanin.pl/cenzura-na-ksiazki-chrzescijanskie-w-polsce/]

Kwestie poruszane w tym liście mogą budzić niepokój, szczególnie w kontekście szeroko rozpowszechnionego liberalizmu moralnego. Działania Rzecznika Praw Dziecka wpychają nas do tzw. "wyzwolonej" Europy, o której mówi Paweł Apostoł w liście do Rzymian: "I tak podając się za mądrych, stali się głupimi. Majestat nieprzemijającego Boga zamienili na obraz przedstawiający zniszczalnego człowieka, ptaki, zwierzęta czworonożne i płazy. Dlatego też wydał ich Bóg poprzez żądze ich serc na łup nieczystości, aby sami zhańbili własne ciała, Ci, co prawdę Bożą zamienili na kłamstwo i czcili stworzenie oraz służyli jemu, a nie Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego to oddał ich Bóg we władanie bezwstydnym chuciom. Kobiety ich bowiem zamieniły stosunki naturalne na obcowanie przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, zaniechawszy naturalnego współżycia z kobietami, zapłonęli wzajemnym do siebie pożądaniem: mężczyźni uprawiali bezwstyd z mężczyznami i tak sami na sobie otrzymywali słuszną zapłatę za swoje zboczenia. Tak więc ponieważ nie doszli do wniosku, że trzeba poznać Boga, wydał ich Bóg na pastwę przewrotnych myśli, aby czynili to, czego nie powinno się czynić. Byli więc pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, niegodziwości, zazdrości, zabójstw, kłótni, podstępu, złośliwości. Stali się potwarcami, Oszczercami, znienawidzili Boga, popadli w zuchwałość, pychę, chełpliwość. Wymyślali różne zbrodnie, byli nieposłuszni rodzicom, Jako ludzie nierozumni, chwiejni, bez serca, bez litości…"

Drodzy z Chrystusie,
Próby wprowadzenia cenzury prewencyjnej wobec książek chrześcijańskich nabierają rozmachu. Nasze wydawnictwo dostało od Rzecznika Praw Dziecka pismo w sprawie wycofania kolejnych książek. Tym razem chodzi o: „I kto tu rządzi?” – Roberta Barnesa oraz „Dzieci i wychowanie” – Jamesa Dobsona. Wiem skądinąd, że inni wydawcy chrześcijańscy również otrzymują od RPD podobne pisma, a także wezwania na policję i do prokuratury. Zaczyna się dziać zupełnie niefajnie. Dlatego ogromnie cieszy akcja podjęta w internecie przeciwko takim praktykom: http://www.facebook.com/stopcenzurzeksiazek
Jeśli obrona swobody czytania i głoszenia treści zgodnych z Biblią jest dla Was ważna, to zachęcam gorąco, abyście aktywnie włączyli się do tej akcji oraz rozpropagowali ją wśród swoich znajomych. Szalenie ważne jest teraz szybkie pobudzenie wierzących ludzi do działania, a przynajmniej do obrony absolutnego minimum tzn. wolności słowa. Mamy przecież prawa obywatelskie zagwarantowane przez Konstytucję RP. Bez swobodnego dostępu do Słowa Bożego oraz wolności w głoszeniu prawd biblijnych, społeczeństwo zostanie błyskawicznie zindoktrynowane, a model szwedzki zostanie szybko i skutecznie wprowadzony również w Polsce. W Szwecji już oficjalnie istnieje zakaz publicznego odczytywania niektórych fragmentów Biblii, a dokładnie tych, które piętnują tzw. „wyzwolone” modele seksualne, które Bóg najzwyczajniej nazywa grzechem, a które współczesne media lobbują jako „normalne”. Nie przegapmy więc tych procesów spychania chrześcijaństwa na margines społeczny, które zachodzą już nie tylko w mediach, ale także na szczeblu instytucji rządowych.
Przede wszystkim jednak proszę Was o modlitwę, aby Pan okazał swoją moc w tej sprawie. Sam postanowiłem nie wycofywać wspomnianych książek z rynku, chyba, że zostanę do tego zmuszony siłą. Jak dotąd wierzący ludzie w naszym kraju zbyt łatwo oddają pole rozwydrzonym głosicielom liberalizmu moralnego i pozwalają na ograniczanie własnych praw i swobód. Może już wystarczy? Działania pewnych wrogich Bogu ośrodków intelektualnych są wyraźnie skoncentrowane na rozbijaniu rodziny, niszczeniu więzi małżeńskich i zrywaniu więzi rodzicielskich. Wygląda na to, że teraz doszli oni do wniosku (zresztą słusznego), że wprowadzenie cenzury na książki chrześcijańskie będzie znakomitym krokiem w tej walce. A jest to walka o wpływ na umysły nasze i naszych dzieci.
Jeszcze raz zachęcam Was do wsparcia tej akcji własnym działaniem oraz przekazania tej informacji dalej, swoim znajomym. Zobaczcie jak aktywni są przeciwnicy Słowa Bożego. Na jedno wezwanie tysiącami wysyłają listy i petycje. Czy nas nie stać na podobne zdyscyplinowanie? Czy nasza wiara ma być bezużyteczna? Oby się nie okazało, że jest taką. Niech Pan ma w opiece nas i nasze rodziny!

Serdecznie pozdrawiam w Chrystusie,
Piotr Wacławik
wydawca
Oficyna Wydawnicza VOCATIO

TUTAJ można pobrać listy będące formą protestu wobec praktyk RPD.

środa, 16 maja 2012

PROWADZENI PRZEZ DUCHA

"Być prowadzonym przez Ducha znaczy zerwać kajdany cielesnego umysłu. Jeśli my [kościół] mamy myśleć tak, jak myślał Chrystus, to musimy myśleć o tym, co niewiarygodne i wierzyć w to. Pismo mówi o kalekach, o tych, którzy stracili jakąś część swojego ciała, którzy przyszli do Jezusa i zostali uzdrowieni [Mt 15:30-31]. Aby widzieć takie cuda musimy wyjść poza nasz cielesny umysł. Tylko umysł Chrystusa może zrodzić taką moc i jeśli kiedykolwiek mamy zobaczyć Boga działającego w ten sposób, to musimy myśleć Jego myślami [Jego umysłem]. Jedynymi Bożymi ograniczeniami w kościele są te, nałożone przez cielesny umysł. To religijny umysł, który chce uniknąć tego, w co nie potrafi uwierzyć, mówi, że takie cuda nie są dzisiaj dla nas. Po raz kolejny u kresu wieku kościół musi nauczyć się myśleć inaczej niż świat..."
Bert Clendennen, Odnowienie przesłania pięćdziesiątnicy.

wtorek, 1 maja 2012

URAZA

Prawdziwym świadectwem naszego chodzenia z Bogiem są relacje, które budujemy z innymi. Apostoł Jan pisał: "Jeśliby ktoś mówił: 'Miłuję Boga', a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi." [Jana 4:20]. To co stoi na przeszkodzie naszej wzajemnej miłości to URAZA, czyli trzymanie zranień, gniewu i nieprzebaczenia.
Bert Clandennen pisał: "Uraza jest jak rak. Zniszczy cię zarówno fizycznie, jak i duchowo. Nie ważne co inni ci zrobili, ty masz postępować właściwie. Jeśli oddasz cios, nie jesteś lepszy niż oni. Kiedy ludzie rysują swój okrąg i stawiają cię poza nim, ty musisz nakreślić swój tak duży, by znów mogli się znaleźć w środku." ["Szkoła Chrystusa"]
Muszę zbadać jak wielki jest mój okrąg i czy przypadkiem ktoś nie jest nim objęty z powodu mojej urazy, niechęci i obojętności.
Niech Bóg okaże nam łaskę. Trwajmy w miłości Chrystusa.

niedziela, 22 kwietnia 2012

ŹRÓDŁO RADOŚCI

Księga Habakuka jest księgą skargi, sądu ale też nadziei. Ostatni rozdział księgi zawiera modlitwę proroka, modlitwę, w której opis Bożego gniewu przeplata się wezwaniem "w czasie gniewu wspomnij na miłosierdzie..." [Hbk 3:2]. Aż wreszcie prorok kończy modlitwę deklaracją odnoszącą się do źródła prawdziwej radości. Pośród sądu i braku wyraźnego błogosławieństwa ["figowiec nie rozwija pąków, nie przynoszą plonu winnice, zawiódł owoc oliwek..."] źródłem radości dla proroka jest Bóg - On jest godzien zaufania, nawet wbrew temu, co widzą nasze oczy. Ufność ku Bogu, pozwala nam w każdej sytuacji mówić: "Ja mimo to w Panu będę się radować, weselić się będę w Bogu, moim Zbawicielu." [Hbk 3:18]. Źródło radości nie bije w okolicznościach naszego życia, prawdziwe źródło radości bije w relacji ufności do Boga. Tego się uczę i tego najbardziej potrzebuję.

niedziela, 8 kwietnia 2012

ISTOTA MODLITWY

"To, co Bóg uczynił wielokrotnie przedmiotem swych obietnic, lud Boży powinien uczynić przedmiotem swoich licznych modlitw."
JONATHAN EDWARDS (1703-1758)

KOŚCIÓŁ

Nie trudno zauważyć, że Kościół jest spustoszony. Czasami myślimy, że brat czy siostra są tak właśnie spustoszeni. Gdy jednak dzieci Boże zostaną oświecone światłem Pana, zobaczą, że wiele z ich upadków i słabości to kłamstwa. Wyobraźcie sobie na przykład małe dziecko, które wybiegnie na ulicę i wróci oblepione błotem. Mimo, że wchodzi do domu brudne, twierdzę, że jest czyste i piękne. To prawda, że jego ciało jest pokryte brudem, lecz nie dziecko jest źródłem tego brudu. Gdy zostanie umyte, znów będzie czyste. Każde dziecko Boże musi zobaczyć, że jest dobre nawet zanim zostanie umyte. Chociaż Kościół nie wygląda dzisiaj tak chwalebnie, jak mówi o nim Bóg, lecz przecież jest on chwalebny.
Watchman Nee, Prawowierność Kościoła.

sobota, 7 kwietnia 2012

W JEGO DOMU

"Panie, kto zamieszka w Twoim domu; kto będzie mieszkał na Twojej świętej górze? Ten, kto postępuje bez zarzutu, świadczy sprawiedliwość oraz mówi prawdę w swym sercu. Nie spotwarza swoim językiem, nie czyni złego bliźniemu, ani nie rzuca hańby na bliskiego. Nikczemnik jest wzgardzony w jego oczach, a bogobojnych szanuje; tego, kto przysięga na swoją szkodę i nie zmienia. Nie daje swoich pieniędzy na lichwę oraz łapówki przeciwko niewinnym nie bierze. Kto tak czyni, nigdy się nie zachwieje." [Psalm 15]

W Bożej obecności nie ma miejsca na zepsucie spowodowane grzechem. Dlatego każdy, kto pragnie przebywać w Bożej obecności musi przyoblec się w Chrystusa, który stał się dla nas sprawiedliwością i uświęceniem [1 Kor 1:30]. Jedynie w Chrystusie możemy być "bez skazy", jedynie w Nim możemy podobać się Bogu, tak by cieszyć się Jego obecnością i być Jego domownikiem.

"A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom." [Rz 13:11-14]

Przyzwoite życie, o którym mówią słowa Psalmu 15 jest rezultatem więzi z Chrystusem, której sobie i innym życzę.

piątek, 30 marca 2012

PRZYJAŹŃ

Czytając Nową Biblię Gdańską natrafiłem na taki oto werset w Księdze Przypowieści [Przysłów] "Prawie każdy człowiek natrafia na człowieka mu życzliwego, ale wiernego przyjaciela - któż takiego znajdzie?" [Prz 20:6]
Życzliwość to cenna rzecz, zwykle mamy wokół siebie ludzi, którzy są nam życzliwi i okazują nam sympatię. Jednak przyjaźń to coś znacznie bardziej cennego. Jej istotą jest wierność, niestety dziś bardzo rzadko spotykana... Oby wierny Bóg [Pwt 7:9] uczył nas wiernej przyjaźni, tak byśmy nie musieli pytać za Salomonem "wiernego przyjaciela - któż takiego znajdzie?"

piątek, 24 lutego 2012

DOKONANIA JEZUSA

Na zakończenie swojej relacji odnoszącej się do życia i służby Pana Jezusa, Jan Apostoł napisał: "Jest też jeszcze wiele innych [rzeczy], których dokonał Jezus, które gdyby miały być wszystkie z osobna spisane, sądzę, że i cały świat nie mógłby pomieścić ksiąg, które byłyby napisane. Amen." [Jana 21:25] Zatem służba naszego Zbawiciela obfitowała w wiele dzieł, które przynosiły chwałę Bogu. Wśród nich są oczywiście uzdrowienia i uwolnienia od demonów, zgodnie ze słowami Piotra: "Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą Jezusa z Nazaretu, który chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opanowanych przez diabła, bo Bóg był z nim." [Dzieje 10:38]. W Ewangelii Łukasza czytamy, że "...gdy słońce zachodziło, wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przyprowadzali ich do Niego, a On na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Z wielu też wychodziły demony, wołając: Ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym. Ale [On] gromił [je] i nie pozwalał im mówić. Wiedziały bowiem, że on jest Chrystusem." [Łukasza 4"40-41]. 
Pośród tych licznych dokonań Pana Jezusa znajdują się takie, które opisane są bardziej szczegółowo i pozwalają nam lepiej zrozumieć Boże serce w kwestii uzdrowienia i uwolnienia. Od dłuższego czasu "chodzi" za mną myśl, by przyjrzeć się właśnie tym dziełom Zbawiciela, które przysporzyły chwały Bogu i przyniosły korzyść cierpiącym i będącym w potrzebie ludziom. 

Trędowaty [Łukasza 5:12-15]


"A gdy przebywał w pewnym mieście, [był tam] człowiek cały pokryty trądem. Kiedy zobaczył Jezusa, upadł na twarz i prosił go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Wtedy Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział: Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast trąd go opuścił. Potem przykazał mu, aby nikomu o tym nie mówił. [I dodał]: Ale idź, pokaż się kapłanowi i ofiaruj za swoje oczyszczenie, jak nakazał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz wieść o nim jeszcze bardziej się rozchodziła. I schodziły się wielkie tłumy, aby go słuchać i aby ich uzdrowił z chorób."


Trędowaty skierował do Pana Jezusa prostą modlitwę "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić." Modlitwa była prosta i bardzo bezpośrednia, a przede wszystkim okazała się skuteczna. Jezus dotknął trędowatego [chyba nie była to powszechna praktyka postępowania z trędowatymi] i wypowiedział słowa oddające pragnienie Bożego serca wobec proszącego człowieka "Chcę, bądź oczyszczony". Nie wiemy zbyt dużo o wierze proszącego, nie wiemy zbyt wiele o stanie jego serca. Ale Boża odpowiedź jest dla mnie zachwycająca "Chcę, bądź oczyszczony". Tak jakby Pan chciał powiedzieć, "Właśnie po to przyszedłem. Dla takich jak ty, by przynieść wyzwolenie od choroby, która zniszczyła twoje ciało." Cud uzdrowienia dokonał się natychmiast. Nie trzeba było czekać i wyznawać w wierze, że przyjąłem uzdrowienie i czekam na jego manifestację w ciele. Czytamy w tekście "Natychmiast trąd go opuścił" Nie następnego dnia, nie za tydzień, nie za rok, nie za pięć lat... Chwalę Boga za Jego cudowną moc i wyrażoną w tych prostych słowach prawdę o Bożym sercu "Chcę, bądź oczyszczony".
 

piątek, 20 stycznia 2012

WOJNY I WALKI

Słowo Boże ma wiele do powiedzenia odnoście wzajemnych relacji. Tak jak błogosławieństwo jest wynikiem jedności [Psalm 133] tak przekleństwo jest rezultatem kłótliwości i zazdrości. W bardzo mocnych słowach o relacjach pisze Jakub w swoim liście: 
"​Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością. ​Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie. ​Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna. ​Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn. ​Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców nie stronnicza, nie obłudna. ​A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią. ​Skądże spory i skąd walki między wami? Czy nie pochodzą one z namiętności waszych, które toczą bój w członkach waszych? ​Pożądacie, a nie macie; zabijacie i zazdrościcie, a nie możecie osiągnąć; walczycie i spory prowadzicie. Nie macie, bo nie prosicie." [Jk 3:13-4:2]

Jakub zachęca nas do postępowania według prawdziwej mądrości, której owocem jest łagodność. Łagodność we wzajemnych relacjach. Ta łagodność, która jest owocem Ducha [Ga 5:23] przeciwstawia się demonicznej zazdrości i kłótliwości. Ulegajmy Duchowi Świętemu, by nasze relacje były naznaczone wzajemną miłością i troską o siebie nawzajem i dawajmy odpór inspirowanej demonicznie skłonności do bratobójczych walk i sporów. 

Wszak Paweł zachęca: "​Albowiem cały zakon streszcza się w tym jednym słowie, mianowicie w tym: Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego. ​Lecz jeśli jedni drugich kąsacie i pożeracie, baczcie, abyście jedni drugich nie strawili." [Ga 5:14-15]. I tyle w temacie. 

niedziela, 8 stycznia 2012

ZWYCIĘSKI BIEG

Dziś zakończyły się zawody w biegach narciarskich (Tour de Ski), w których triumfowała Justyna Kowalczyk. Gratulacje dla wielkiej postaci polskiego sportu! Wielu komentatorów podkreślało, iż były to "mordercze" zawody, a ostatni - dzisiejszy bieg, należał do najtrudniejszych. Biblia zachęca nas, byśmy zwyciężyli w znacznie ważniejszym biegu, w biegu naszego życia. Celem jest nagroda nieprzemijająca, wieczna i niezniszczalna. 
Trwajmy w Chrystusie, dokładajmy wszelkich starań by umocnić nasze powołanie [1 Ptr 1:10] i biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami [Hbr 12:1]. 
Nie ustawajmy i zachęcajmy się wzajemnie.
"Czy nie wiecie, że ci, którzy biegną w wyścigu, wszyscy wprawdzie biegną, lecz [tylko] jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście [ją] otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, powściąga się we wszystkim. Oni, aby zdobyć koronę zniszczalną, my zaś niezniszczalną. Ja więc tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę, nie jakbym uderzał w powietrze. Lecz poskramiam swoje ciało i biorę w niewolę, abym przypadkiem, głosząc innym, sam nie został odrzucony." [1 Koryntian 9:24-27]